
Odwiedź salę porodową i szpital przed porodem
Coraz więcej szpitali położniczych oferuje taką możliwość i warto z niej skorzystać. Wszystko po to, by zmniejszyć stres związany z nieznajomością miejsca, w którym dokona się cud narodzin. Warto wiedzieć, jak wygląda sama sala porodowa, jakie sprzęty są dostępne, gdzie jest wyznaczone miejsce dla osoby towarzyszącej (czy może ona swobodnie przebrać się, odpocząć).
Przyszły tata powinien także wiedzieć gdzie jest toaleta, jak trafić do szpitalnego bufetu, gdzie znajduje się parking i czy jest bezpłatny. Im więcej partner wie na temat samego budynku, tym lepiej.

Przygotuj się na to, że poród może trwać wiele godzin
To zdumiewające, ale wielu przyszłych tatusiów (zwłaszcza, jeśli nie uczestniczyli w zajęciach szkoły rodzenia) sądzi, że sam poród trwa maksymalnie kilka godzin. Nie są więc ani psychicznie ani fizycznie przygotowani na to, że w budynku szpitalnym spędzą nawet całą dobę. I choć dla niektórych problem może wydać się błahy, dla mężczyzny nawet niemożność umycia zębów przez długie godziny (mało kto pamięta o tym, by zabrać pastę i szczoteczkę) może być czynnikiem, który zmniejszy jego komfort.
Lepiej, by przyszły tata przygotował się na długi pobyt i mile się zaskoczył niż przeciwnie - nastawił na 3 godziny, a potem męczył psychicznie przeciągającą się akcją porodową.

Dopilnuj logistyki związanej z porodem
Jeśli macie w domu starsza pociechę, zorganizuj opiekę dla niej na czas porodu. Zaplanuj, jak dostaniecie się do wybranego szpitala i co robić, gdy przed wyjazdem okaże się, że... samochód odmawia posłuszeństwa. Opracuj plan awaryjny, uprzedź pracodawcę, że w najbliższych dniach zostaniesz ojcem i zamierzasz w dniu porodu być w pełni dyspozycyjny dla partnerki.

Proś o pomoc i wparcie, gdy tego potrzebujesz
Jednym słowem - nie zgrywaj bohatera, gdy się nim nie czujesz. Opowieści o mężczyznach mdlejących na sali porodowej jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat wcale nie są zmyślone. Jeśli czujesz, że musisz wyjść, zaczerpnąć powietrza, odpocząć - zadbaj o swoje potrzeby. Twoja partnerka na pewno oczekuje wsparcia, ale niekoniecznie non stop. Może zastąpić cię położna. Przemyślcie, czy nie warto wykupić prywatnej opieki położniczej.

Rób tyle, na ile jesteś gotów
Naprawdę jako ojciec obecny na sali porodowej nie jesteś jedyną osobą, która może przeciąć pępowinę. Jeśli tego nie chcesz, nie musisz tego robić. Nie czuj z tego powodu presji.
Tak samo jak nie musisz patrzeć na to, jak dziecko przez kanał rodny wychodzi na świat. Twoją rolą wcale nie jest rola wnikliwego obserwatora tego, co dzieje się na porodówce, ale wsparcie rodzącej. Część mężczyzn żałuje, że widziało "zbyt wiele" i wpływa to na późniejsze życie seksualne.
Czytaj więcej: Czy poród rodzinny może sprawić, że kobieta będzie mniej atrakcyjna dla mężczyzny?

Decyzja o obecności na sali porodowej musi być świadoma
To decyzja, którą powinniście podjąć oboje i w pełni świadomie. Jeśli nie chcesz uczestniczyć w porodzie, nie zgadzaj się pod wpływem presji. Zaproponuj, że zamiast ciebie lepszym wsparciem okaże się siostra, mama czy przyjaciółka lub prywatna położna.