Choć kobiety coraz później decydują się na dziecko, ciąża po 35. roku życia jest określana mianem ciąży geriatrycznej, bo obarczona jest większym ryzykiem powikłań dla matki i dziecka.
Po 35. roku życia w związku ze zmniejszaniem się rezerwy jajnikowej nie tylko trudniej zajść w ciążę, lecz także jest ona większym obciążeniem dla organizmu kobiety. Do częstych komplikacji występujących u kobiet decydujących się na dziecko później należą stan przedrzucawkowy, nadciśnienie indukowane ciążą, problemy z gojeniem się krocza po porodzie lub konieczność rozwiązania ciąży drogą cesarskiego cięcia.
U dziecka występuje większe ryzyko wad wrodzonych i niskiej masy urodzeniowej.
66-latka urodziła swoje dziesiąte dziecko
19 marca Niemka Alexandra Hildebrand powitała na świecie swoją dziesiątą już pociechę. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że swojego synka urodziła w wieku 66 lat.
Mały Philipp nie jest jednak wyjątkiem, bo to trzecie dziecko, które powitała już po sześćdziesiątce. Tylko dwoje dzieci urodziła przed 50. rokiem życia.
Pierwszą córkę urodziła mając 20 lat. To oznacza, że różnica wieku między rodzeństwem jest zadziwiająco duża. Alexandra Hildebrand jest mamą:
- Svitlany (46 lat),
- Artioma (36 lat),
- bliźniąt Elisabeth i Maximiliana (12 lat),
- Alexandry (10 lat),
- Leopolda (8 lat),
- Anny (7 lat),
- Marii (4 lata),
- Kathariny (2 lata).

Nigdy nie miała problemów z zajściem w ciążę
Jak przyznała Niemka w rozmowie z FoxNews, nigdy nie miała problemów z zajściem w ciążę, nie musiała też korzystać z in vitro.
W przeciwieństwie do 61-latki, która przez blisko 20 lat starała się o dziecko i wielokrotnie korzystała z procedury zapłodnienia pozaustrojowego, Alexandra Hildebrandt nie korzystała z żadnych środków zwiększających płodność.
Przekonuje, że sport zawsze był obecny w jej życiu, zdrowo się odżywia, wciąż jest także aktywna zawodowo. Pracuje jako dyrektor muzeum w Berlinie i po ostatnim porodzie przyznała, że czuje się na co najwyżej 35 lat.
Twierdzi, że duża rodzina to coś wspaniałego.
− Ze względu na wyjątkowo dobrą kondycję fizyczną i siłę psychiczną, pani Hildebrandt dobrze sobie poradziła z ciążą
- powiedział prof. Wolfgang Heinrich, dyrektor kliniki położnictwa berlińskiego szpitala.
Ciąża była niepowikłana, chłopiec urodził się zdrowy z wagą 3,54 kg.
Zobacz też: „Rodziliśmy razem” - piękne fotografie wspólnych porodów: