Matka o mało nie sprzedała noworodka. Cierpiała na depresję poporodową

2025-04-04 11:39

Kobieta zdążyła omówić szczegóły transakcji, cały proceder udaremniła policja. Matka cierpiała na depresję poporodową, jednak wygląda na to, że nie był to jedyny powód, dla którego postanowiła wystawić własne dziecko na sprzedaż.

Matka o mało nie sprzedała noworodka. Cierpiała na depresję poporodową

i

Autor: Getty images Matka o mało nie sprzedała noworodka. Cierpiała na depresję poporodową

Jakiś czas temu pisaliśmy o rodzicach, którzy na portalu ogłoszeniowym wystawili własne dziecko. Twierdzili, że był to żart, jednak zarówno zdjęcie malucha jak i adres były prawdziwe.

Jeszcze bardziej bulwersująca sytuacja miała jednak miejsce w Brazylii. Młoda matka cierpiąca na depresję poporodową usiłowała sprzedać swoje 27-dniowe dziecko. Już zdążyła umówić się z kobietą, która chciała kupić od niej noworodka.

Chciała sprzedać własne dziecko

Wydaje się, że nie depresja poporodowa tłumaczyła zamiar kobiety, która z pełną świadomością poczyniła szereg czynności zmierzających do tego, by sprzedać własne dziecko. Matka z miasta Goiania w Brazylii umówiła się z właścicielką lokalnej cukierni. Kobieta chciała kupić od niej dziecko, które urodziła zaledwie miesiąc wcześniej.

Szczegóły dotyczące przekazania noworodka i kwestie zapłaty w imieniu matki dziecka ustalał jej partner. Mężczyzna nie jest ojcem dziecka, znał za to pracownika cukierni. To współlokator pary, który pośredniczył w transakcji.

Jak wynika z wiadomości tekstowych, kobieta zainteresowana dzieckiem miała przekazać matce 5 tysięcy dolarów. Kwotę tę matka miała wydać na opłacenie czynszu i kursu wypieków.

M jak Mama Google News

Po zatrzymaniu tłumaczyła się fizycznym wyczerpaniem i zaburzeniami psychicznymi, które miały być symptomem depresji poporodowej. Miała wyrazić skruchę i żałować tego, co zrobiła. Zatrzymano cztery osoby, wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące handlu ludźmi. Grozi im co najmniej 4 lata więzienia i grzywna.

Tylko matka dziecka przyznała się do winy. Kobieta, która miała otrzymać dziecko utrzymywała, że była tam tylko po to, by się nim zająć. Jeszcze tego samego dnia dziecko miało wrócić do matki.

W Brazylii nielegalna adopcja jest dużym problemem i od 2016 roku traktowana jednoznacznie jako handel ludźmi.

Dziecko najprawdopodobniej trafi do adopcji

Informację o tym, że para sprzedaje noworodka policja otrzymała w niedzielę 30 marca. Funkcjonariuszy zaalarmowali sąsiedzi kobiety. Dzięki temu policja udaremniła transakcję i przekazanie dziecka, noworodka umieszczając w tymczasowym schronisku.

− Wypiło całe 90 ml mleka, bardzo delikatna sytuacja

- powiedział Paulo Wanderson, opiekun w schronisku.

Poza tym jest zdrowe i czuje się dobrze. Zgodnie z tamtejszymi przepisami, jeśli w ciągu 24 godzin nie zgłosi się nikt z rodziny, kto mógłby zaopiekować się dzieckiem, będzie ono mogło trafić do adopcji.

Jak ustalono, przedsiębiorczyni była zarejestrowana w bazie osób, które chciałyby podjąć się adopcji. Jednak decydując się na adopcję nielegalną zaprzepaściła swoją szansę na bycie matką. Karnie odpowie za handel ludźmi, a jeśli uda się udowodnić, że osoby zamieszane w transakcję działały wspólnie, kara może być wyższa, ponieważ mogą zostać uznani za grupę przestępczą.