Na jej synka spadło wielkie lustro. „Nasz najgorszy dzień stał się najlepszym dniem kogoś innego”

2025-04-04 13:27

Po śmierci synka rodzice chłopca zdecydowali się na wspaniały gest. Choć ich decyzja wiązała się z kilkoma dodatkowymi wyjątkowo trudnymi dniami w szpitalu wiedzieli, że w ten sposób mogą uratować inne dzieci.

Na jej synka spadło wielkie lustro. „Nasz najgorszy dzień stał się najlepszym dniem kogoś innego”

i

Autor: Screen Instagram/ @lindsaymdewey & Getty images Na jej synka spadło wielkie lustro. „Nasz najgorszy dzień stał się najlepszym dniem kogoś innego”

Życie Lindsay i Erica pod koniec lutego legło w gruzach. Na ich małego synka w domu spadło wolnostojące lustro. Chłopiec natychmiast trafił do szpitala, a jego mama poprosiła wszystkich o modlitwę w jego intencji.

Niestety lekarze nie potrafili mu pomóc, chłopiec zmarł. Rodziców opłakujących śmierć najmłodszego synka czekała najtrudniejsza w życiu rozmowa. Swoim starszym pociechom musieli przekazać straszną informację o tym, że ich niespełna dwuletni brat zmarł.

Śmierć 22-miesięcznego Reeda wstrząsnęła rodziną, jednak mama chłopca postanowiła zrobić wszystko, by zachować pamięć o nim. Rodzice zdobyli się także na wyjątkowy gest: zgodzili się podarować sprawne organy chłopca do przeszczepu.

W jednej chwili stracili ukochane dziecko

Historia rodziny pokazuje jak kruche jest życie i jak niewiele potrzeba, by stracić kogoś najcenniejszego. 14 lutego rodzice 22-miesięcznego chłopca opublikowali dramatyczny wpis na Instagramie. Zwrócili się w nim do wszystkich znajomych z prośbą o modlitwę.

Ich synek trafił do szpitala, był w bardzo ciężkim stanie. Spadło na niego wielkie lustro.

− Reed miał traumatyczny wypadek i potrzebujemy cudu. Proszę, po prostu pomódl się z nami teraz i za kolejne dni i tygodnie

- napisali rodzice chłopca.

Kilka dni później przekazali, że cud, o który tak się modlili się nie wydarzył. Wystarczyło 10 sekund, by ich życie zmieniło się raz na zawsze. Ich ukochany synek zmarł.

Jednocześnie podziękowali wszystkim, którzy otoczyli ich wsparciem i modlitwą. Rodzina zajęła się ich starszymi dziećmi, obcy ludzie wysyłali słowa wsparcia, znajomi przynosili posiłki do szpitala, by mogli nieprzerwanie być ze swoim dzieckiem, a personel szpitala otoczył ich dziecko i ich samych pomocą i ogromną empatią.

− Czuję ogromną wdzięczność za bycie jego mamą przez 22 miesiące. Znał tylko miłość. A wszystko co dawał to miłość

- napisała Lindsay Dewey w mediach społecznościowych.

M jak Mama Google News

„Jesteś czyimś cudem”

Myśl o podarowaniu innym dzieciom cząstki Reeda była dla Lindsay źródłem ukojenia. Czuła, że w tym odnajdzie sens jego śmierci, inaczej rozsypałaby się na kawałki.

Choć oboje z mężem doświadczyli niewyobrażalnej straty, postanowili zrobić coś, co stanie się źródłem największego szczęścia innych rodziców i ich dzieci. To dlatego zdecydowali się wyrazić zgodę na pobranie narządów synka do przeszczepu. Dzięki temu pięcioro innych dzieci otrzymało szansę na zdrowie i życie.

Lindsay na Instagramie opublikowała niezwykle poruszający post. Jest tam również nagranie, na którym na szpitalnym łóżku przejeżdża korytarzem ze swoim synkiem, a personel szpitala i bliscy puszczają bańki mydlane.

− Pocałowałam go na pożegnanie i wyszeptałam „idź uratować kilka żyć”. Nigdy tego nie zapomnę

- napisała mama chłopca.

Film szybko stał się viralem, a informacja o wypadku z udziałem chłopca zwiększyła świadomość innych rodziców na temat niebezpieczeństwa, jakie stanowi brak mocowania dużych luster do ściany.

Pod postem nie brakuje także komentarzy od rodziców, których dzieci żyją dzięki przeszczepom. Są pełni uznania dla tego, co zrobili Lindsay i Eric.

Od tamtej pory małżeństwo opublikowało wiele zdjęć i filmów, na których widać chłopca i to, jak rodzina spędzała czas. Jego rodzice chcą pielęgnować pamięć o synku.