„Strach towarzyszy nam każdego dnia”. Serduszko 6-miesięcznego Julka wymaga pilnej operacji

2025-03-31 13:14

Chłopiec urodził się z wrodzonymi wadami serca, tuż po narodzinach jego serduszko było operowane. To jednak nie koniec leczenia, bo Julka czeka więcej zabiegów. Kolejna operacja ma odbyć się już w maju.

„Strach towarzyszy nam każdego dnia”. Serduszko 6-miesięcznego Julka wymaga pilnej operacji

i

Autor: Siepomaga @Fundacja Siepomaga @julian-kowalczyk „Strach towarzyszy nam każdego dnia”. Serduszko 6-miesięcznego Julka wymaga pilnej operacji

Rodzice półrocznego Julka postanowili zrobić wszystko, by uzbierać środki na kosztowną operację w Szwajcarii. Tamtejsi lekarze mogą podjąć się zabiegu u tak malutkiego dziecka, jednak na przeszkodzie stoją pieniądze.

Koszt pierwszej operacji to milion złotych, a złożona operacja serduszka to dopiero początek długiego wieloetapowego leczenia.

Liczy się jednak czas, bo operacja powinna odbyć się już w maju. Zostały więc niecałe 2 miesiące by uzbierać astronomiczną kwotę.

Mały Julek urodził się ze złożoną wadą serca

Rodzice Julka o tym, że ich synek urodzi się chory, dowiedzieli się jeszcze podczas ciąży. Od lekarzy usłyszeli, że serduszko chłopca nie będzie w pełni zdrowe, najprawdopodobniej dziecko urodzi się z wadą serca. Jednak dokładniejszą diagnozę poznali dopiero po narodzinach.

Wkrótce po porodzie Julek przeszedł pierwszą operację zastawki płucnej. Jednak pierwszy zabieg to dopiero początek, bo dziecko czeka długi proces leczenia.

By walczyć o sprawność chłopca rodzice Julka postanowili poszukać pomocy w Szwajcarii. Tam wysłali dokumentację medyczną dziecka wraz z nagraniami bicia i pracy jego serduszka. Niedługo później dowiedzieli się o nieprawidłowościach, o których w Polsce nikt nie mówił.

Lekarze zdiagnozowali wrodzone wady rozwojowe zastawki pnia płucnego, zastawki mitralnej i trójdzielne. Ten zespół wad może świadczyć o kompleksie Shone’a.

− Dowiedzieliśmy się, że zastawka bardzo obciąża serce, co w konsekwencji prowadzi do głębokiego nadciśnienia i niewydolności! Szwajcarscy lekarze nie boją się jednak operacji u tak maleńkich dzieci, mają ogromne doświadczenie i chcą podjąć się uratowania serduszka naszego Julka

- czytamy w opisie zbiórki założonej przez rodziców chłopca.

M jak Mama Google News

Operacja musi odbyć się jeszcze w maju

Rodzice Julka usłyszeli także, że operacja zastawki płucnej, którą chłopiec przeszedł po narodzinach, najprawdopodobniej nie będzie ostatnim tego typu zabiegiem, bo trzeba będzie ją powtórzyć.

Niestety na przeszkodzie stanęły pieniądze. Rodziny nie stać na opłacenie leczenia w Genewie. Zgodnie z przedstawionym przez lekarzy scenariuszem, konieczne będzie wykonanie echokardiografii i tomografii komputerowej przedoperacyjnej oraz przezprzełykowego badania echokardiograficznego.

Dopiero wyniki tych badań pozwolą określić dokładny przebieg leczenia. Jednak wiadomo, że pierwszym jego etapem będzie złożona operacja serduszka.

− Strach towarzyszy nam każdego dnia – pojawiają się zasinienia, duszności, kaszel. Musimy zrobić wszystko, by zapewnić mu jak najlepszą opiekę! I uniknąć najgorszego...

Mamy niecałe 2 miesiące, żeby uzbierać środki na leczenie naszego synka i zrobimy wszystko, żeby się udało! Potrzebujemy jednak waszej pomocy, bo koszty są ogromne! Błagamy o pomoc, Julek jest całym naszym światem!

- czytamy w opisie zbiórki dla Julka Kowalczyka na Siepomaga.pl.

Quiz wiedzy o objawach chorób
Pytanie 1 z 11
Na początek pytanie o wysoką gorączkę. Temperatura od 39,5 do nawet 40,5 stopni może być pierwszym objawem: