Polecany artykuł:
Pod koniec marca pisałyśmy o kilkulatku, który zadzwonił pod 112. Nagranie rozmowy z dyspozytorką wyciska łzy, w tle słychać płacz niemowlęcia. Jak się okazało, trzej bracia (wśród nich najstarszy, pięcioletni, który zadzwonił po pomoc) byli w domu z rodzicami, jednak dorośli nie zajmowali się dziećmi. Spali. Policjanci, którzy trafili do dzieci dzięki cennym wskazówkom chłopczyka, zbadali trzeźwość rodziców. Badanie wykazało ponad promil alkoholu w ich organizmach.

Rodzice pijani, dzieci zaniedbane
Rodzeństwo - pięciolatek, trzylatek i 9-miesięczne niemowlę - teoretycznie byli pod „opieką” dorosłych, w domu byli z nimi rodzice, 30-letnia matka i 29-letni ojciec. Tylko spali, przed południem (chłopiec dzwonił ok. 11.30), w żyłach krążył alkohol.
W domu panował straszny bałagan. Dzieci były widocznie zaniedbane i głodne. Na miejsce wezwano więc pracowników Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy zapewnili opiekę maluchom w pieczy zastępczej. Nieodpowiedzialni rodzice zostali zatrzymani
- czytamy w komunikacie opublikowanym przez łódzką policję.
Wskazano również, że Prokuratura Rejonowa w Zgierzu podjęła decyzję o wydaniu dla rodziców zakazu zbliżania i kontaktowania się z dziećmi. Usłyszeli zarzuty narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osób nad którymi ciąży obowiązek opieki, za co grozi im kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. O tym, czy powinni nadal posiadać w stosunku do swoich dzieci władzę rodzicielską ma zadecydować sąd rodzinny.
Rodzeństwo zostało rozdzielone
Niestety, dla rodzeństwa nie udało się znaleźć jednej rodziny zastępczej, bracia znaleźli się w różnych miejscach. Jak informuje Polsat News, kilkulatkowie trafili do domu dziecka, niemowlę - do rodziny zastępczej. Chociaż rodzeństwa z reguły się nie rozdziela, w przypadku interwencji czas ma olbrzymie znaczenie. A szybkie znalezienie miejsca, które przyjmie wszystkie dzieci, graniczy z cudem.
Chociaż chłopcy zostali rozdzieleni, urzędnicy wciąż starają się znaleźć im wspólny dom.
Kontaktujemy się z pozostałymi powiatami na terenie województwa łódzkiego, z pytaniem czy mają osoby, które wyraziłyby zgodę na przyjęcie całej trójki
- mówiła w „Wydarzeniach” Polsatu Katarzyna Czeszek, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Zgierzu.
W materiale zwrócono uwagę na jeszcze jedną, ważną rzecz. To kolejny stres dla pięciolatka, został rozdzielony z najmłodszym braciszkiem, o którego troszczył się na co dzień.
Stracił małego brata, który był dla niego kimś ważnym i o którego się troszczy na co dzień
- Polsat News cytuje słowa Mileny Domańskiej z Fundacji Mały Duży Człowiek.
Nie brakuje dzieci, które czekają na miejsce w rodzinie zastępczej
W Polsce brakuje rodzin zastępczych. Nie tylko tych, które przyjęłyby rodzeństwo, ale w ogóle właściwie ich nie ma. Dzieci czekają na miejsca w rodzinach zastępczych i rodzinnych domach dziecka.
W latach 2012-2021 liczba rodzinnych form pieczy zastępczej spadła o 8 proc. Największy spadek dotyczył rodzin zastępczych niezawodowych (o ok. 11 proc.)
- informowała w 2023 roku Najwyższa Izba Kontroli.
Chętnych, którzy chcieliby stworzyć dom dla potrzebujących dzieci jest za mało. Chcesz to zrobić? Skontaktuj się z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w twojej okolicy. To na powiatach spoczywa obowiązek organizowania pieczy zastępczej, tam uzyskasz wszystkie niezbędne informacje.
Źródło:
- Polsat News
- KPP Łódź
- NIK