„Urodziłam się na nowo”. Sandra Kubicka o tym, jak zmieniło ją macierzyństwo

2024-06-05 12:06

Choć Sandra Kubicka nie może się cieszyć jeszcze swoim synkiem w domu i cały czas dojeżdża do niego do szpitala, to jak podkreśliła w jednej ze swoich ostatnich wypowiedzi w social mediach, macierzyństwo już bardzo ją odmieniło. „Mam zupełnie inną wrażliwość, widzę inne rzeczy” – podkreśla.

„Urodziłam się na nowo”. Sandra Kubica o tym, jak zmieniło ją macierzyństwo

i

Autor: Instagram @sandrakubicka „Urodziłam się na nowo”. Sandra Kubica o tym, jak zmieniło ją macierzyństwo

Sandra Kubicka i Aleksander Baron zostali rodzicami 16 maja. Ich synek Leonard urodził się jednak niespodziewanie i sporo przed czasem - pod koniec 33. tygodnia ciąży. Tuż po porodzie jako wcześniak potrzebował wsparcia medycznego, o czym jego znana mama otwarcie opowiedziała jakiś czas po rozwiązaniu. Szczęśliwie maluszek ma się coraz lepiej, jest silny i przybiera na wadze, więc jego rodzice liczą, że już niedługo będą go mogli zabrać do domu. Póki co jednak pozostają wszystkim spotkania w szpitalu. W trakcie jednego z nich modelka nagrała kilka słów, w których przyznała, że pojawienie się na świecie jej synka całkowicie ją odmieniło.

Kubicka 11 dni po porodzie wygląda jak modelka! Jak ona to robi?

Sandra Kubicka jest pod wrażeniem zmiany, jaka w niej zaszła

Mamy po porodzie mogą przenosić góry dla swojego dziecka. Zniosą naprawdę bardzo wiele, deficyt snu, ból w połogu, do tego zaczynają na świat patrzeć przez pryzmat maluszka, stając się jednocześnie bardziej wrażliwe na wiele dotąd nieważnych dla nich tematów. Zaobserwować to można na profilach gwiazd w mediach społecznościowych, które po tym jak zostają rodzicami, zaczynają chociażby udostępniać linki do zbiórek na chore dzieci. Podobną prawidłowość zaczęła dostrzegać u siebie Sandra Kubicka po narodzinach Leosia.

- Wraz z narodzinami Leosia, urodziłam się również na nowo. Wszystko się we mnie zmieniło, ja to czuję i widzę, jestem zupełnie inną osobą, mam zupełnie inną wrażliwość, widzę inne rzeczy – mówi w swoich InstaStories.

Dla przykładu podała sen. Przed narodzinami synka, by normalnie funkcjonować, musiała przespać 8 godzin. Teraz kilka wystarczy jej i nie narzeka, podkreślając, że jej energią życiową stał się jej synek.

- Ten chłopczyk daje mi tyle energii, motywacji i siły, że to jest niesamowite w ogóle, co się z matką dzieje jak dziecko przychodzi na świat – podkreśliła.

Wy też u siebie zauważyłyście podobne zmiany?