Sandra Kubicka i Aleksander Baron wybrali nieprzypadkową datę ślubu. Przyrzekli sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską dokładnie 50 lat po tym, jak zrobili to ukochani dziadkowie modelki. Niestety, symboliczna data nie przyniosła młodym szczęścia.
Alek Baron odwiedził synka. „Dla dziecka można wszystko”
Aleksander Baron opublikował na Instagramie obszerną relację z tego, co dzieje się ostatnio w w życiu jego rodziny. Dowiedzieliśmy się, że mały Leoś miał pobieraną w domu krew i był bardzo dzielny.
Pojawiły się również zdjęcia ze spaceru z synkiem oraz galeria fotek wszystkich psów Sandry Kubickiej. Na reakcje ze strony fanów nie trzeba było długo czekać:
Każdy ma jakieś wzloty upadki, cięższe dni gdy pojawia się dziecko, trzeba naprawiać a nie od razu się rozwodzić, więcej wyrozumiałości musimy mieć dla siebie, dziecko najlepiej by miało mamę i tatę koło siebie, dla dziecka można wszystko...wszystkiego dobrego ❤️
- tego typu komentarzy było o wiele więcej. Wygląda na to, że naprawdę sporo osób kibicuje parze. I wierzy, że jeszcze wszystko się ułoży.
Sandra Kubicka założyła obrączkę i pierścionek zaręczynowy
Na ostatnim zdjęciu, które wrzuciła Sandra Kubicka można zobaczyć obrączkę i pierścionek zaręczynowy.
Modelka w poniedziałkowy ranek wrzuciła też zdjęcia domowego chlebka bananowego, który upiekła dla synka. Jednocześnie poinformowała, że w tym tygodniu leci do Dubaju z synkiem i mamą. Wyznała, że Grace Kubicka zawsze marzyła, by zobaczyć Dubaj.
A ja jestem od spełniania marzeń mojej rodziny
- powiedziała młoda mama.
Niewykluczone też, że wkrótce spełni również jedno ze swoim marzeń. I do piesków Sandry Kubickiej dołączy kolejny, większy psiak. Modelka była w schronisku i... mało brakowało, a wróciłaby z kolejnym pupilem. Przyznała, że chce tę decyzję jeszcze przemyśleć, ale ogród i bliskość lasu jej domu, to argumenty "za" większym psem.
