Gdy byłam mała, chciałam wydrążyć tunel w stogu siana, a zimą koniecznie pojechać gdzieś saniami. Niestety, w środku miasta moje marzenia były trudne do zrealizowania. Zostawała mi wyobraźnia, w której przenosiłam się do świata „Dzieci z Bullerbyn”. I dziś zdarza mi się do niego wracać, ale już nie dlatego że chciałabym spędzać czas jak Lisa, jej bracia i przyjaciele. Raczej chciałabym po prostu odnaleźć w sobie tę beztroskę i swobodę, przestać wszystko analizować i nie rozmyślać o różnych możliwościach.
Polecany artykuł:
„Dzieci z Bullerbyn” czytają dzieci w podstawówce (o ile się nie myślę, to lektura w trzeciej klasie). I chociaż dla wielu świat przedstawiony przez Astrid Lindgren jest odległą epoką, to wciąż wiele cennych lekcji - przyjaźni, współpracy, ale i roli wyobraźni, która pozwala spędzać czas wolny bez elektroniki czy „prawdziwych” zabawek.
Tyle mówi się o tym, że rodzice powinni przestać krążyć nad dziećmi, powinni pozwolić im na więcej swobody, nie raz słyszałyśmy też, że powinnyśmy pozwolić maluchom na nudę, że ona też jest dobra. I - oczywiście - że szczęśliwe dziecko, to te brudne. O tych wszystkich „nowoczesnych” zasadach doskonale przypominają właśnie „Dzieci z Bullerbyn”. Pamiętasz jeszcze coś z tej książki?
Polecany artykuł:
„Dzieci z Bullerbyn” - quiz ze znajomości lektury dla dzieci
Przygotowałam kilkanaście pytań, jestem ciekawa, co jeszcze pamiętasz z książki „Dzieci z Bullerbyn”. Przyznam, że w mojej głowie wciąż są np. imiona głównych bohaterów, pamiętam też niektórych pobocznych (jak np. Kristin z zagajnika), ale wiele rzeczy przez lata mi umknęło, musiałam sobie przypomnieć np. kto mieszka w której zagrodzie (oczywiście poza Środkową, ale co dalej?).
Jeśli i ty masz sentyment do tej lektury, quiz o książce „Dzieci z Bullerbyn” powinien być dla ciebie miłą odskocznią od codzienności. Odpowiedz na pytania i koniecznie daj znać, jak ci poszło! Nie zapomnij napisać, co najbardziej zapadło ci w pamięci.