Przypomnijmy, że żłobki i przedszkola zostały zamknięte 27 marca, kiedy rząd wprowadził kolejne restrykcje w ramach walki z pandemią COVID-19. Według pierwotnego założenia placówki te miały być ponownie otwarte od 12 kwietnia. Tak się jednak nie stało - restrykcje bowiem przedłużono do 18 kwietnia. Teraz wiele na to wskazuje, że sytuacja ta przedłuży się o kolejny tydzień.
Szczególny zapis w rozporządzeniu
W Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie dot. przedłużenia wypłacania dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Świadczenie to zostało przedłużone do 25 kwietnia. Czy to oznacza, że placówki żłobki i przedszkola będą zamknięte do tego czasu?
Decyzja w tej sprawie jeszcze nie została podjęta. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM warunkiem otwarcia żłobków i przedszkoli jest "zatrzymanie dynamiki wzrostu pacjentów z COVID-19", a także zmniejszenie odsetka zajętych łóżek szpitalnych poniżej 70 proc. Konferencja prasowa na temat zniesienia/luzowania restrykcji covidowych zaplanowana jest na środę tego tygodnia.
Przeczytaj: Przeciwciała ze szczepionki na COVID przeszły przez łożysko! Dziecko urodziło się "zaszczepione"
Komu przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy?
Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje rodzicom dzieci do 8. roku życia w przypadku zamknięcia lub ograniczenia funkcjonowania żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego z powodu COVID-19.
Świadczenie mogą również pobierać:
- ubezpieczeni rodzice dzieci w wieku do 16 lat, które mają orzeczenie o niepełnosprawności,
- rodzice dzieci do 18 lat, które mają orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,
- rodzice osób do 24 lat, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego,
- ubezpieczeni rodzice lub opiekunowie osób pełnoletnich niepełnosprawnych, zwolnionych od wykonywania pracy z powodu konieczności zapewnienia opieki nad taką osobą.
Wzór oświadczenia do uzyskania dodatkowego zasiłku opiekuńczego można pobrać na stronie ZUS. Wypełnione oświadczenie należy zaś złożyć u swojego pracodawcy.
Przeczytaj: PIMS-TS - powikłanie po COVID-19 przypominające chorobę Kawasaki. Rodzice muszą być czujni